Upadnij i powstań edukacjo!

Dobre wieści są takie, że stary system edukacyjny chwieje się w posadach aby wkrótce sięgnąć dna, lecz gdy się odbije dogoni rozwijający się, otwarty na oścież świat.

I choć powyższe zdanie nie wszystkim się podoba, to jednak każda osoba która to czyta w głębi serca wie doskonale, że system szkolnictwa znany z naszego dzieciństwa utknął w 70-tych, no może 80-tych latach, jakby nie zauważając że nauka przeżywa rozkwit, a tak zwana „wiedza powszechna” często jest zwyczajnie nieaktualna.

Sens niektórych zajęć lekcyjnych, ich przestarzała forma i nieaktualny system nauczania w dodatku przeładowany tak mocno jak się tylko da, nie wnosi dziś już żadnej wartości, a co najwyżej odbiera dzieciom radość poznawania.

Dzieci chcą chodzić do szkoły, chcą się uczyć i rozwijać, pragną poznawać świat i odkrywać wszelkie uroki życia, nie jest im do tego potrzebne wykuwanie na pamięć dat – bo mogą o nie zapytać swojego smartfona, poznawanie biologicznego ulubieńca Pantofelka jest dość zabawne, nie mniej interesująca jednak będzie roślinność naszego najbliższego otoczenia, którą z niewiadomych względów na lekcjach się pomija. Nauka fizyki od Einsteina gdy przed nami otwiera się kwantowy świat, technologie ekologiczne które będą miały przełożenie na klimat, nowoczesna ekonomia nie tworząca dłużnego pieniądza, cymatyka i wpływ fal na człowieka, matematyka serca? A gdzie twórczość tak oczywista jak projektowanie stron, gier czy grafik, projektowanie aplikacji, czy choćby muzyki, gdzie robotyka? Idziemy naprzód, wirtualna rzeczywistość towarzyszy nam i będzie z nami jeszcze przez wiele lat.

To wszystko jest, to współczesny, rozwijający się świat w którym żyją nasze dzieci. Żyją bez ograniczeń jakie znaliśmy 10, 20, 30… lat wcześniej, więc zamiast zamykać je w nieaktualnych schematach otwórzmy się na nowe możliwości, na nowe dziedziny, na rozwój dzieci w obszarach ich możliwości i ich zainteresowań.

Zadaniowość, powtarzalność, schematyzm, nakazy programowe i pouczenia, trudno nie mieć wrażenia, że ten archaiczny wręcz system nauczania sprawia, że w tym procesie ktoś zapomniał, iż pracowników fabryk naprawdę nam już nie trzeba. Zamiast rozwoju, młodych ludzi wciąga się w myślenie rodem z czasów Sienkiewicza, Mickiewicza czy Prusa. Szanujemy i dziękujemy tym zacnym rodakom za ich twórczość i wkład w rozwój literatury i wszelkie zasługi które nie lada wyczynem były w tamtych czasach, nie mniej to co mieli na myśli dziś często nie ma znaczenia, po co o to pytać?

Cytujmy i uczmy dzieci od obecnie żyjących autorów, mają oni bowiem wiedzę z dzisiejszego, a już z pewnością współcześnie znanego nam świata. Wykorzystujmy technologię która pozwala dziś na naukę z każdego miejsca świata, ale wykorzystujmy ją mądrze, tak, by nie ucierpiała na tym naturalna kreatywność dziecka. Ograniczenia są jedynie w naszych głowach, wyobraźnia dzieci takich schematów nie posiada.

A co dzieci rozwija? Na to trudne dla dorosłych pytanie one same znają doskonale odpowiedź. Muzyka, plastyka, technika, świat który nas otacza – wszystko dookoła jest wartością, inspiracją, lekcją, wszystko jest skarbnicą wiedzy i czeka by po to sięgnąć. Garść piasku, liść czy płatki kwiatów mogą być tym co rozbudzi twórczość. Dostrzeżone na wietrze piórko czy nasiona dmuchawca zainspirują dziecko do odkrywania praw fizyki, ta zmiana jest możliwa! 

Obserwuj i podążaj za dzieckiem, ono jest w twórczości cały czas, zapas kartek lub zeszytów, kredek, farb czy plasteliny to nie powrót do przeszłości, to wspieranie dziecka! Twórzcie wspólnie, kreujcie na nowo otaczający nas świat, wszak by coś drgnęło musi wypłynąć to z nas, z każdego Ciebie który to czytasz. Inspiracji może dostarczyć sama technologia, do tego jest całkiem przydatna, internet podpowie jak wspierać kilkulatka czy nastolatka w ich zainteresowaniach i pasjach, warto więc mieć  dobrego laptopa  jako naukową pomoc, a reszta zależy już od Was!

 


REKLAMA

ARTYKUŁ ZAWIERA LINKI PARTNERSKIE, kliknięcie przekierowuje użytkownika na stronę platformy zakupowej.